miejsce: pod stołem w salonie, czas: przedpołudnie, osoby: mikołaj
mikołaj: o! pieniążek!
po chwili: o! pięć groszy!
w drodze do skarbonki: niezła fortuna...
miejsce: stół w salonie, czas: kolacja, osoby: kajtek, mikołaj, ja i tomek, luźna rozmowa o grzecznych i niegrzecznych
ja: mikołaj, a kto jest najgrzeczniejszy u was w klasie?
mikołaj: no....nie ja....
tomek: kajtusiu, a u was w przedszkolu wszyscy są grzeczni?
kajtek: ne
mikołaj: o! a kto jest u was niegrzeczny?
kajtek: pani ania
miejsce: okolice łazienki, czas: po późnym śniadaniu, osoby: kajtek (którego bezskutecznie uczymy, że mówi się tata, nie ała) i tomek
kajtek: aaaaała, aaaaaała
tomek: kajtusiu, ja nie jestem ała
kajtek (czysto i wyraźnie): a kto?
i bardzo też na dziś
chociaż kiedyś ten był najbardziej mój :)




piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 22 254 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

W zasadzie to mammamija! zielona pietruszka!, a nie mammamika, bo wszystko przez to, że w Noc Sylwestrową 2006 i naszą drugą noc w Szkocji był huragan i odcięło prąd. Tylko wycie wiatru zagłuszało ich czułości szeptanie:) i tak oto we wrześniu 2007 będzie nas czworo w składzie 2+2 + baba, jeśli spadnie nam z nieba do pomocy.Oby:)